Listen to this article Chodzi, jak zwykle, o pozbawienie nas łaski. Jeśli przyjmiemy, że liturgia sprawia w wymiarze duchowym to,… Zobacz 9 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi ludkami z google? Szkoła - zapytaj eksperta (1893) Równie dobrze można leczyć chorą rękę przez amputację: szybko i wygodnie dla chirurga… O to nam chodzi? W społecznej dyskusji pojawiają się skróty myślowe „nie kosić trawników". Oczywiście nie chodzi o to, żeby w ogóle nie kosić, ale żeby kosić rzadziej, góra 1-2 do roku, w zależności od sytuacji pogodowej i siedliskowej. Gile żywią się głównie nasionami drzew i krzewów. Moje pierwsze spotkanie z tymi ptakami miało miejsce podczas uczty na jarzębinie. Równie chętnie posilają się one nasionami klonu tzw. noskami czy skrzydlakami. Gil – samiec. Co ciekawe nie są one zainteresowane owocami drzew samymi w sobie. Bardziej interesuje ich pestka. Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: O co chodzi z tymi??? Szkoła - zapytaj eksperta (1893). Szkoła - zapytaj eksperta (1893) Wino różowe – właściwości. Swoje słynne wartości zdrowotne wino zawdzięcza w dużej mierze zawartym w skórkach winogron przeciwutleniaczom. Ze względu na specyfikę produkcji najbogatsze jest w nie wino czerwone, najuboższe natomiast – wino białe. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma gatunkami trunków plasuje się wino różowe. Z artykułu dowiesz się, jaka jest różnica między tymi cytrusami, dlaczego są zdezorientowane, a także jakie przydatne właściwości mają oba owoce, czy są z nich jakieś szkody i przeciwwskazania do stosowania, co jest dłużej przechowywane. Czy to to samo, czy nie? Cytryna i limonka to owoce różnych drzew. Za ojczyznę cytryny Dolać dwie łyżki wody i miksować nadal, w razie potrzeby dodać kolejne 2 łyżki i miksować aż do uzyskania gładkiej, lekkiej pasty. Doprawić do smaku sporą ilością soli i czarnego pieprzu, porządnie zblendować i przełożyć do czystego słoiczka. Przechowywać w lodówce przez 3 – 4 dni. W wersji ekspresowej można słonecznik Dziewczyny oświećcie mnie bo ja chyba potrzebuję, żeby mi ktoś wyłożył o co chodzi z tymi smoczkami :) Nie jestem ani zwolenniczką ani przeciwniczką. Nie dostrzegam ewidentnych wad i zalet smoków. Zbiórka ! Czyli o co chodzi z tymi podpisami Jak nie zbierają, już nowa propaganda, weź się za uczciwą robotę QxP1b. zapytał(a) o 17:04 O co chodzi z tymi pseodu hodowlami? nie wiem o co wam chodzi, gdyby nie było tak zwanych "pseudo hodowli" to wiele osób nie miała by teraz psów łącznie ze mną. jeżeli byłoby obowiązkowe kupowanie tylko w prawdziwych hodowlach, ja na pewno nie miałabym psa, bo ceny tam mają z kosmosu za nic, bo co jest w tych psach z hodowli wyjątkowego, chyba tylko to, że mają rodowód, co nie jest dla mnie ważne. i nie chodzi mi o takie pseudo hodowle gdzie psy mieszkają w brudnych kojcach, ale o takie domowe Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-04-09 17:10:23 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź fιѕнαqq odpowiedział(a) o 17:06: to wszystko jest bez sensu . Bo po co ludzie mają suk z rodowodami zeby więcej kasy ciągnąc od ludzi także wiesz to wszystko to wielka ściema bo hodowca który po prostu sprzedaje psy bez rodowodów to od razu przestępca nie ! wręcz przeciwnie robi dla nas dobrze bo nie płacimy za miłośc do ludzi zwierząt 2000 zł tylko 200zł . ! to chore z tymi niby pseudo hodowcami i tymi rodowodami .! Odpowiedzi fιѕнαqq odpowiedział(a) o 17:06 cytuje:bo co jest w tych psach z hodowli wyjątkowego, chyba tylko to, że mają rodowód, co nie jest dla mnie kasy zgarniają wtedy jak mają z rodowodem . ! w pseudo hodowlach psy są hodowane w skandalicznych warunkach. To samo będzie, jeśli zaadoptujesz psa ze schroniska. Zrobisz wówczas lepiej niż kupując z hodowli, bo jeśli ty dasz psu ze schroniska miłość, to on także cię pokocha :)Always adopt, never buy! nie psy z hodowli nie muszą mieć rodowodu a chodzi o to że jak bierzesz psa z pseudo hodowli to nie wiadomo co ci urośnie z tego psa , Bierzesz załóżmy Yorka a potem wyrośnie ci Shih Tzu . Wiesz jest różnie, ja wole brać od sprawdzonej dobrej hodowli niż z pseudo hodowli jakiegoś chorego psa który pożyje z 5 lat i umrze. Nαughty odpowiedział(a) o 17:15 w pseudo hodowlach nie wiesz kto był przodkiem psa . Nawet jeśli pokażą ci rzekomą matkę to z kont wiesz , że to na pewno matka tego psa ? zazwyczaj w pseudo hodowlach psy są chowane w strasznych warunkach i karmione jakąś śmieciową karmą ( typu pedigree , chappi , puffi itp . ) . W prawdziwych hodowlach wiesz , że pies jest 100 % psem danej rasy bo ma rodowód i tam są wypisani jego przodkowie . Masz 100 a nawet 500 % pewności , że nie był mieszany z inną rasą ( skundlony ) ale to zanikło w wyglądzie , lecza charakter został po kundlu . I np . jeśli twój pies załóżmy York ma rodowód to wiesz że wyrośnie York a nie jakiś Doberman albo inny Golden . Choć nie wszytskie prawdziwe hodowle są tak bardzo uczciwe . Zdarzają się przekręty w prawdziwych hodowlach . A dlaczego psy sa tak drogie ? Bo nie odbiegają od wzorca , lub tylko lekko . A na pewno byś miała psa bo wziełabyś ze schroniska . Toffkaa odpowiedział(a) o 17:16 Ano mają ceny z kosmosu , mają . Ale ich psy są rasowe - rodowodowe , zdrowe bo przebadane , czyste , bez wad genetycznych i wrodzonych ... także w hodowli płacisz też za gwarancję czystości i tego , że pies będzie w 100 % zdrowy . A takie psy bez rodowodu to często psy chore , nieprzebadane , a sprzedają je ludzie , którzy chcą zarobić trochę pieniędzy dla siebie . Bo wiadomo , ,, wciągniemy w ten chory ,, business " ludzi , którzy nie zdają sobie sprawy , że pies będzie totalnie chory " . Kropka . Pinczax odpowiedział(a) o 17:37 Nie mają dużych cen...Jak nie chcesz wystawiać do kupujesz psa "na kolanka" z wadą jakąś i wtedy kupisz bardzo tanio..Ostatnio hodowla sprzedawała owczarka niemieckiego za 500złWiec stać by było ludzi.. w pseudo hodowlach psy najczęściej rozmnażane są bez kontroli... psy nie są badane, nie wiesz co wcześniej do nich było domieszane. jeżeli chcesz mieć pewność że twój pies po dorośnięciu będzie miał wygląd psa którego miałaś zamiar kupić, jeżeli chcesz mieć psa z charakterem danej rasy to lepiej jest chyba kupić z prawdziwej hodowli. jeżeli chcesz kupić psa za małą cenę i chcesz mieć pewność że to będzie taki a nie inny pies możesz kupić peta tzn psa z wadą która nie zagraża jego życiu- np. wada zgryzu (przodo zgryz, tyło zgryz), takie psy nie mogą być wystawiane więc są tańsze. cena wtedy waha się od zł. można kupować też pieska na raty... także takie tłumaczenie że nie miałabym psa nie jest prawdą. Moi rodzice prowadzą hodowle więc wiem o co tu chodzi... popatrz jak najczęściej wyglądają pseudohodowle: [LINK] tu masz przykładowe zdjęcia, to co ty mogłaś widzieć to mogła być najzwyklejsza gra aktorska! suka ("matka" szczeniaka) mogłą być zupełnie nie spokrewnionym psem z twoim szczeniaczkiem... tak samo ojciec. pozdrawiam,mam nadzieję że trochę uświadomiłam ci czym jest pseudohodowla... Runia odpowiedział(a) o 22:08 Może zacznijmy od tego że kupując psa bez rodowodu,kupujemy psa w typie co to znaczy pies w typie rasy gdyż sama mam takiego psa bez potwierdzenia rasowości,ale zazwyczaj z wyglądem psa pseudohodowców rozmnaża psy w tragicznych są za często nie pseudohodowca to naprawdę czysty oszust to może sprzedać Ci szczeniaka danej "rasy",a może Ci wyrosnąć z niego wielki mieszaniec;/Mniejsza prawdopodobność innego wyglądu jest kiedy oboje z rodziców mieli świadczy o tym że na pewno mieli 100% rasowych przodków i nasz szczeniak nie odziedziczy po nich dziwnych i niechcianych to osoba,która rozmnaża psy bez uprawnień nasza hodowla jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym jest w 100% dostaną metryki na podstawie których wyrobimy im nazywa się osobę,która rozmnaża psy bez liczy się hodowli na pseudo i hodowle pseudohodowcy,którzy dbają o swoje psy,psy mają ukończone badania,a szczeniaki tacy,którzy rozmnażają psy w tragicznych warunkach i rozmnażają tak naprawdę kwestia ma przecież czysty wyrabia metryk,nie kończy zazwyczaj badań,nie karmi szczeniaków ( Tu mowa o tych najgorszych pseudo) i przez to zarabiają na który płaci za wizyty u weterynarza ciężarnej suki,wyrabia szczeniakom metryki ( czasem i rodowody) szczepi małe,tatuuje lub chipuje szczeniaczki,zapłaci dość dużą szczeniaki za uczciwą zajmuje się rozmnażaniem psów ponieważ jest to dla niego liczy każdej złotówki,której straci,a którą że wiele ludzi może kupiło psy z zadbanej pseudohodowli i nie chce oczerniać tych ludzi,a pieski były zadbane ( Tak jak w moim przypadku) Ale,pseudohodowla to hodowla,która rozmnaża psy bez jeśli zapewni im doskonałe warunki. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Home Wiadomości Z kraju Cena spada zbyt szybko Marcin Popławski 24 maj 2022 Jestem załamany. Piszę tekst o tym jak Amerykanie starają się planować swoją produkcję, dostosowując ją do oczekiwań rynku, jak myślą o jesiennej sprzedaży już w maju, a ludzie komentują tylko słowa o 20 zabiegach wapniem. Tekst był o prowadzeniu biznesu sadowniczego przez dojrzałe rynki, przez ludzi, którzy udowodnili, że potrafią odnieść sukces. Artkuł miał pokazać dobre praktyki i rolę planowania w produkcji, a jedyne co ludzie postanowili skomentować to ilość zabiegów wapniem. Większość komentujących próbuje sprowadzić dyskusję do agrotechniki, zastosowań poszczególnych środków, sposobów cięcia czy użytych maszyn. Jednak czy to jest clue sadownictwa? Czy w sadownictwie chodzi o produkcję czy może jednak o sprzedaż?Sadownik powinien być przede wszystkim biznesmenem, którego najbardziej interesuje rynek, a nie technologia produkcji. W sadownictwie chodzi o sprzedaż, o handel, o zyski, a nie o to, kto ma lepiej obcięte drzewka czy zastosował lepszy nawóz. To są technikalia, które nie mają znaczenia strategicznego, są one wtórne, drugoplanowe. Równie dobrze we wzmiankowanym tekście mogło się pojawić "15 zabiegów wapniem", przecież to nie ma żadnego znaczenia dla wydźwięku artykułu, to zdanie miało obrazować wahania sadowników między inwestycjami małymi i dużymi w produkcję, w zależności o tego, co i dla kogo mają produkować. Jednak pewne umysłu są w stanie zrozumieć tylko kwestię ilości zabiegów, a nie strategii produkcji. Te komentarze, to sprowadzanie dyskusji tylko do technikaliów, do agrotechniki obrazuje jak w soczewce problemy naszej spotykam się z sadownikami z Europy Zachodniej, to na ich tle my nie wyglądamy źle z naszą wiedzą. Czasem mam wrażenie, że spora część z nas przewyższa ich wiedzą merytoryczną. Jednak to, co nas różni od nich, to przepaść w rozumieniu i percepcji rynku. Przeciętny polski sadownik w ogóle nie wie co się dzieje na rynku jabłek w Polsce i za granicą, choćby na rynkach blisko z nami współpracujących w imporcie jabłek. Jaka jest aktualnie cena II klasy w Holandii? Ile tam płacą za Jonagoreda? Dlaczego Włosi tak dużo importowali Jonagoldów w mijającym sezonie? Polski sadownik tego nie wie, ta tematyka nie istnieje w naszych codziennych rozmowach branżowych. Za to będziemy się spierać czy da się czy nie wykonać 20 zabiegów wapniem w sezonie. To jest właśnie problem naszej branży – skupiamy się na taktyce zupełnie pomijając strategię. Przecież celem całego sadownictwa i każdego sadownika z osobna jest zarabianie na jabłkach, sprzedaż owoców a nie ich produkcja! Produkcja powinna być rzeczą wtórną wobec chęci sprzedaży, bo przecież produkujemy po to, aby sprzedać, aby zarobić, nie po to, żeby mieć lepsze jabłka od sąsiada. Nie zrozumcie mnie Państwo źle, nie neguję wartości wiedzy agrotechnicznej czy mechanicznej u sadownika, nawet ją doceniam a często mi imponuje jak ktoś rozumie fizjologię roślin, jednak to nie o to chodzi w sadownictwie. W sadownictwie chodzi o biznes, tu powinny być rozmowy o rynkach, o klientach, o cenach a mamy tylko o cięciu i pryskaniu. Znam rolników, którzy bardzo słabo jeżdżą traktorem, bo rzadko się nim poruszają. Jednak mają kilkaset hektarów i zarabiają naprawdę fajne pieniądze na produkcji zbóż. Od technologii produkcji mają firmy doradcze, od pracy w polu są ludzie. Oni skupiają się na szukaniu klientów na swoje zboże, jeżdżą do Egiptu czy Holandii albo Maroka. Oni są biznesmenami. Prezes Vistuli nie jest krawcem, szef Mercedesa nie zna się na rozwiązanych technicznych silnika a prezes PLL LOT nie umie się wypowiedzieć na temat komfortu siedzeń pilotów w Dreamlinerach. Oni nie muszą znać się szczegółowo na poszczególnych aspektach działania swojej firmy, ale za to muszą umieć poukładać poszczególne klocki tak aby wszystko łącznie przynosiło zysk. U nas skupiamy się w sposób śmieszny na szczegółach technicznych, a w ogóle nie ogarniamy kwestii zysku z tej całej działalności, umyka nam clue biznesu. W naszych malutkich czy trochę większych firmach zwanych gospodarstwami sadowniczymi musimy być zarówno tymi szefami jak i tymi inżynierami produkcji, lecz najpierw szefami a dopiero potem inżynierami, bo celem jest zarabianie a nie jednak do mojego "odlotu" i 20 zabiegów wapniem. Drodzy Państwo, ta liczba nie wzięła się z kosmosu, nie ja ją wymyśliłem, lecz fachowcy. Na świecie te 20 zabiegów nie jest niczym nadzwyczajnym. Powiem nawet więcej, znam sadowników z Polski, którzy eksportują jabłka Red Jonaprince do Indii i wykonywali 26 zabiegów wapniem w tej odmianie w ciągu sezonu. Fruit Growers Victoria też mówi o konieczności 20 aplikacji tego pierwiastka dla odmian wrażliwych, to nie są wirtualne liczby. Jednak to są rzeczy drugoplanowe, istotne, lecz nie najważniejsze. Na stronie PennStateUniversity opublikowany jest kalkulator obrazujący sensowność przerzedzania jabłoni. Wpisując tam pewne wartości dowiadujemy się do jakiego rozmiaru należy przerzedzić jabłka, aby osiągnąć optimum rentowności uprawy (jeśli przesadzimy z przerzedzaniem i zrzucimy zbyt dużo, to będziemy mieli duże owoce, ale zbyt mały plon sumaryczny). Wartością kluczową jest oczywiście cena za te owoce jaką uzyskamy od naszego kontrahenta i okienko w tej tabelce zatytułowane jest "FOB price bushell".Rozumiecie Państwo w czym rzecz? Oni są biznesmenami, planują swoją produkcję w oparciu o cenę na burcie statku w porcie wysyłki. To nie jest przerzedzanie dla przerzedzania, produkcja dla produkcji, ale biznes, który ma się spinać finansowo. Oni rozmawiają o cenie FOB w porcie na Zachodnim Wybrzeżu i to jest ich punkt wyjściowy do rozmowy o sadownictwie i sensowności wybrania takiej bądź innej technologii produkcji a my rozmawiamy o tym czy realne jest zmieszczenie w sezonie 20 zabiegów wapniem. Boże... Powiązane artykuły WARTO PRZECZYTAĆOchrona i nawożenieSadownicy polują Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji? Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza... Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów? Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to... Sadownicy polują: Jak przebiega zgłaszanie i szacowanie szkód łowieckich w sadach? Braki pożywienia w okresie wiosennym skłaniają dzikie zwierzęta do opuszczania lasów i... Najnowsze artykuły Naturalnie słodka dwuwarstwowa galaretka Idealny przepis na zdrowy deser dla całej rodzinny. Żelatyna zawarta w galaretce w połączeniu z witaminą C w owocach, przyczynia się do odbudowy kolagenu budującego skórę, włosy, paznokcie, a także więzadła i stawy. Składniki 1 galaretka l wody100 ml mleka kokosowego z puszkiDowolne owoce świeże lub suszone: jagody, maliny, banan, rodzynki, żurawina, morele Przygotowanie Galaretkę rozrób w 0,25 l wody. Wymieszaj i poczekaj, aż żelatyna dokładnie się rozpuści. Do jeszcze ciepłej konsystencji dodaj mleko kokosowe i wymieszaj całość dokładnie. Wlej do foremek mufinek, lub do jednej większej salaterki. Dodaj dowolne pokrojone owoce i odstaw do zastygnięcia w chłodnym miejscu. Porcja wystarczy na 10 mufinek. Czy ktoÅ› wie dlaczego w takiej Biedrze, Lidlu czy innym Auchan, gdy jest jedna kasa otwarta i kilka samoobsÅ‚ugowych pustych (dosÅ‚ownie 2 metry obok) ludzie stojÄ… jak te owce w kolejce na pół sklepu?Co jestem w sklepie to widzÄ™ tÄ… sytuacjÄ™, gdzie jest kolejka na pół biedronki do jedynej otwartej kasy, a obok jest 5 kas samoobsÅ‚ugowych, do których nikt nwet nie podejdzie. Rozumiem jak ktoÅ› ma caÅ‚y wózek zakupów, ale stojÄ… ludzie bezmyÅ›lnie na koÅ„cu dÅ‚ugiej kolejki majÄ…c dwie buÅ‚ki i kiedy biedronka wprowadziÅ‚a kasy samoobsÅ‚ugowe to znów tam robiÄ™ zakupy, bo chociaż można na bieżąco zobaczyć czy nie robiÄ… CiÄ™ w ch*ja na cenach jak to majÄ… w ma jakieÅ› logiczne wyjaÅ›nienie o co tutaj chodzi?