Mam pytanie.. Otrzymałem dzisiaj wyrok nakazowy o czyn z art. 51 & 2 kw. Czy w odwołaniu muszę uzasadnić swoją decyzję? § Wyrok nakazowy w imieniu RP - prace społeczne (odpowiedzi: 4) Witam, na początku października zostałem zatrzymany przez policję za jazdę bez świateł w stanie nietrzeźwości. Po tym dostałem wezwanie na
Sąd Rejonowy w Warszawie wydał wyrok nakazowy wobec byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Sprawa ma związek z alimentami zasądzonymi na jego byłą żonę.
§ Wyrok nakazowy, po sprzeciwie rozprawa w innym mieście (odpowiedzi: 1) Witam, kilka tygodni temu dostałem wyrok nakazowy. Prace społeczne, i dozór kuratora na 3 lata. Prace społeczne, i dozór kuratora na 3 lata.
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy wydał wyrok nakazowy wobec byłego premiera Kazimierza M., uznając go winnym uchylania się od obowiązku alimentacyjnego wobec byłej żony Izabeli – ustalił
RE: przywlaszczenie mienia a niska szkodliwosc czynu. Przede wszystkim spokojnie do więzienia na pewno nie trafisz, stan zdrowia dziecka na pewno cię przed tym uratuje .Zresztą więzienie w takiej sprawie to jest absolutnie górna granica wyroku dla prawdziwych patologii i recydywistów , jeśli już doszło by do wyroku skazującego to
WYROK NAKAZOWY: – 6 m-cy ograniczenia wolności (32 godz/m-c nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne) PO SPRZECIWIE – WARUNKOWE UMORZENIE POSTĘPOWANIA: – okres próby: 1 rok. ZARZUT: jazda samochodem w stanie nietrzeźwości. przy stężeniu: 0,57 mg/l i 0,57 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, tj. z art. 178a §1 kk
Witam Otóż moja sprawa ma się następująco Miałam mieć orzeczony jeden wyrok gdzie zamiast prac społecznych będzie mi pobierane z wypłaty,sąd zgodził się na to ale nie wiedząc dlaczego zrobiono mi 2 odrębne sprawy i tak nie dosyć że pobierają mi pieniądze to dodatkowo mam chodzić na prace społeczne ,moja kurator powiedziała że mam walczyć o wyrok łączny dobrze
25 stycznia 2020 r. Kasprzak otrzymał od sądu wyrok nakazowy: 300 zł kary i 100 zł kosztów sądowych. Nie złożył odwołania, choć tak postąpiło kilku innych ukaranych, którym sąd przyznał ostatecznie rację, anulując mandaty. Kasprzak przyjął inną strategię.
otrzymałem wyrok nakazowy, jako karę wymierzono mi miesiąc prac społecznych do odrobienia 20 godzin. Jak wygląda sprawa z zamianą tego na grzywnę (potrącenia z wynagrodzenia) ? Czy aby ubiegać się o zamianę muszę w ciągu 7 dni wnieść sprzeciw i na rozprawie prosić o zmianę kary czy poczekać te 7 dni aż się wyrok uprawomocni
REKLAMA. W toku postępowania w stosunku do nieobecnych odstępuje się więc od przesłuchania podejrzanego, konfrontacji z jego udziałem, okazania sprawcy czynu, końcowego zaznajomienia z aktami postępowania przygotowawczego. To z kolei powoduje, że brak możliwości bezpośredniej realizacji gwarancji procesowych mających chronić prawa
JLQ7. Sylwia L. została skazana na wykonywanie nieodpłatnych prac społecznych za znieważenie policjanta w trakcie marszu przeciwników covidowych obostrzeń „Polaku dawaj z nami” w marcu 2021 r. Trzy osoby otrzymały zarzuty znieważenia funkcjonariusza, a jedna również naruszenia jego nietykalności cielesnej i stosowania przemocy w celu zmuszenia funkcjonariusza do zaniechania prawnej czynności służbowej. Postępowanie wewnętrzne przeprowadziła także policja dolnośląska. Uznano, iż użycie środków przymusu bezpośredniego nastąpiło zgodnie z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Na Korneliusza Z. zapadł wyrok nakazowy, który jest jeszcze nieprawomocny. Sąd skazał go na zapłacenie grzywny. Sylwia L. została skazana na cztery miesiące ograniczenia wolności, co ma polegać na tym, że ma wykonywać nieodpłatnie prace społecznie użyteczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Czyli w sumie 80 godzin. Wyrok jest nieprawomocny. Konrad L. został skazany wyrokiem nakazowym – który już się uprawomocnił – na trzy miesiące ograniczenia wolności, czyli również na wykonywanie prac społecznie użytecznych w wymiarze 20 godzin
Najpierw Robert Frycz (Antykomor), a ostatnio biskup Piotr Jarecki zostali ukarani ograniczeniem wolności w postaci pracy społecznej. Co to za kara i co to za praca? Skazani „na roboty” nie pracują w ubraniach z literami ZK na plecach pod okiem klawiszy i nie trafiają do więzienia. Orzeczono im karę ograniczenia wolności, w ramach której mają obowiązek świadczenia nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. Sądy rejonowe w 2011 r. za drobne przestępstwa na tę karę (dalej skazały 50,3 tys. osób, a za popełnione wykroczenia – 35 tys. osób. Na skazanych, w zależności od stopnia ich winy, sędziowie nałożyli obowiązek społecznej pracy w wymiarze 20–40 godzin w miesiącu przez okres od 1 do 12 miesięcy. Dołączyło do nich kilkanaście tysięcy osób, którym sędziowie zamienili wcześniej zasądzone i niezapłacone grzywny na obowiązek pracy. W sumie w 2011 r. sądy opuściła potężna 100-tys. armia przymusowych „społeczników”. – W moim okręgu sądowym większość z nich to „kolarze”, przyłapani ma jeździe pijani rowerzyści, najczęściej z popegeerowskich wiosek objętych strukturalnym bezrobociem – przyznaje Krzysztof Gierszyński, zastępca kuratora okręgowego w Sądzie Okręgowym w Słupsku. – Reszta to alimenciarze, kłusownicy, osoby fałszujące dokumenty, by wyłudzić kredyty czy telefony komórkowe, oraz przywłaszczające sobie cudze mienie o małej wartości. Niekiedy było to mienie prawie bez wartości, ale wyrok musiał zapaść. Słupscy kuratorzy pamiętają karę 20 godzin społecznej pracy, orzeczoną za przywłaszczenia w markecie owocu kiwi wartego 60 gr. Przeglądając obwieszczenia sądowe i prasowe relacje z sądów, można znaleźć i inne powody skazywania na Wymierzono ją pływaczce winnej spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, reżyserowi filmowemu za znęcanie się nad żoną, księdzu spod Rawy Mazowieckiej za zakłócanie ciszy nocnej biciem w kościelne dzwony, białostockim skinom za zakłócenie Marszu Jedności, twórcy internetowego portalu zniesławiającego prezydenta RP Antykomorowi oraz warszawskiemu biskupowi za jazdę po pijanemu i wypadek (w tym ostatnim przypadku jest to na razie propozycja dobrowolnego poddania się karze, wyroku nie zatwierdził jeszcze sąd). Niektóre z tych ostatnich orzeczeń nie są jeszcze prawomocne i w drugiej instancji mogą się nie utrzymać. Świadczą one też o tym, że orzekana jest wobec obywateli o różnym materialnym statusie i społecznej pozycji. I dziś częściej niż kiedyś o takich wyrokach wobec znanych i majętnych nawet osób będziemy słyszeć. Po ubiegłorocznej nowelizacji przepisów karnych od stycznia br. nie można się już wykupić od świadczenia pracy społecznej zastępczą karą grzywny, co wcześniej było dość częstą praktyką wśród skazanych, których było na to stać. Zasądzone przez sąd godziny społecznej pracy trzeba odpracować (chyba że komuś przy braku dostatecznej kontroli uda się podstawić „murzyna” – takie przypadki już odnotowano). Jeśli odmówimy świadczenia nieodpłatnej społecznej pracy, sąd wymierzy nam zastępczą karę pobytu w więzieniu, przyjmując, że jeden dzień kary pozbawienia wolności jest równoważny dwóm dniom ograniczenia wolności. Inaczej uległby zatarciu sens samej która zgodnie z wolą ustawodawcy „ma na celu wzbudzenie w skazanym woli kształtowania jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego” (art. 53 kkw). Krytycy karania pracą społeczną zwracają uwagę, że w praktyce obejmuje zajęcia, które wykonują bezrobotni w ramach tzw. prac interwencyjnych. Trudności w znalezieniu miejsca pracy dla skazanych na skłoniły radnych z Kolna do przyjęcia uchwały, iż karę tę w miejscowym Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych odbywać będą tylko osoby mieszkające w tym mieście. Obowiązek wskazywania miejsca pracy dla skazanych ustawodawca nałożył na samorządy. Do 15 października każdego roku prezesi sądów rejonowych muszą się zwrócić do marszałków województw, starostów, prezydentów, burmistrzów i wójtów o decyzję w tej sprawie. Prezesi z góry muszą przewidzieć, ilu skazanych na i z jakim ogólnym wymiarem godzin kary pracy w kolejnym roku opuści sądowe sale! Szefowie samorządów muszą z kolei wskazać sądowej służbie kuratorskiej podmioty gotowe przyjąć „społeczników” do pracy. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz sądom warszawskim w 2012 r. wskazała 132 takie miejsca. Małe gminy i miasta mają problem ze znalezieniem choćby jednego. Niedawna kontrola NIK wypatrzyła, że burmistrz Iławy, mimo wezwań prezesa sądu rejonowego, przez parę lat nie wskazał miejsca pracy dla skazanych na Tłumaczył to ogólną niechęcią do zatrudniania „społeczników”. Łamiąc prawo, skazanych kierowano do wskazanych przez burmistrza dwóch prywatnych spółek. NIK ustalił, że w okresie objętym kontrolą trafiło tam 653 skazanych, którzy nieodpłatnie przepracowali 31 423 godziny. Z raportu NIK nie wynika, aby te spółki przekazały na publiczny cel kwotę będącą równowartością tej pracy. Przeglądając statystyki orzeczeń wydawanych przez sądy w ostatnim dziesięcioleciu, łatwo zauważyć, że o ile w latach 2002–04 liczba skazanych na za przestępstwa dość szybko urosła z 34,3 tys. do 72,2 tys. osób, o tyle następnie zaczęła spadać do poziomu 40,7 tys. w 2008 r. Potem znów stopniowo rosła. Skąd to załamanie w latach 2005–08, skoro samo prawo karne nie było zasadniczo zmieniane? Przyczyny są co najmniej dwie: spadająca liczba kar ogółem orzekanych w sądach rejonowych oraz to, że od października 2005 r. do listopada 2007 r. resortem sprawiedliwości kierował minister Zbigniew Ziobro, orędownik surowej polityki karnej lansowanej przez PiS. Na polityczne zapotrzebowanie „odpowiedzieli” sędziowie, kierując (proporcjonalnie do liczby osądzonych spraw) więcej sprawców do więzień i orzekając mniej Statystyka pokazuje też ogromne dysproporcje orzekania przez sądy w różnych okręgach. Skoro w sądach okręgu słupskiego 32 proc. spraw kończy się orzeczeniem a w sądach rejonowych podległych Sądowi Okręgowemu w Bielsku-Białej 2–3 proc., to można wręcz mówić o prowadzeniu odmiennej polityki karania w różnych częściach Polski. Pytani o to urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości nie potrafią wyjaśnić tego fenomenu. Sędzia Dariusz Dumanowski, prezes Sądu Okręgowego w Słupsku, mówi, że to nie żaden fenomen, lecz lata pozytywistycznej pracy z sędziami, kuratorami i samorządami. – Wszyscy rozumiemy, że za drobne winy ludzi nie należy wychowywać przez wsadzanie do kryminału, ale przez pracę na rzecz lokalnej społeczności. Rzecznik Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej sędzia Jarosław Sablik jest zaskoczony ostatnim miejscem jego okręgu w statystyce orzekanych – Miejsc, gdzie skazanych przyjmą do pracy, mamy nawet sporo, ale sędziowie też wiedzą, że u nas – może to specyfika regionu – możliwość skutecznego wykonania tej kary jest niewielka, bo większość skazanych gdzieś pracuje, choćby dorywczo. Mała jest możliwość skierowania ich do kontrolowanej pracy społecznej w soboty i niedziele, bo trzeba by wtedy opłacić ich opiekunów. Stąd więcej jest u nas kar pozbawienia wolności, ale w zawieszeniu. „Społecznicy” najczęściej pracują przy pracach porządkowych, z miotłą lub łopatą w ręku. Strzygą komunalne trawniki, jesienią grabią liście, zimą odgarniają śnieg. Sporo wykonuje prace porządkowe w szpitalach, domach pomocy społecznej, schroniskach dla bezdomnych i dla zwierząt. – Nieznoszącego dzieci „przemocowca” nie skieruję do szkoły czy przedszkola – mówi kurator Gierszyński. – Znajdę mu pracę w sortowni odpadów komunalnych. Jeśli ktoś ma przydatne akurat kwalifikacje, to karę odpracuje w swoim zawodzie. W Kobylnicy pod Słupskiem skazany stolarz odnowił ławki w szkole. Problem jest ze skazanymi z wysokimi kwalifikacjami i wyższą pozycją społeczną. Wobec prawa wszyscy są równi i w zasadzie nawet lekarz skazany na powinien w ramach wykonywania orzeczonej kary zamiatać ulicę, przy której mieszka. Ale czy powinno się egzekwować od chirurga, zegarmistrza czy pianisty kilkaset godzin pracy przy kopaniu rowów? Ów dylemat twórczo rozwikłał w 2007 r. zarząd województwa mazowieckiego, kierowany przez marszałka Adama Struzika, z zawodu lekarza. Przyjął uchwałę o wyznaczeniu szpitala w Ciechanowie jako miejsca wykonywania społecznej pracy przez skazane na pielęgniarki i lekarzy. Statystyki mówią, że zaledwie dla kilkudziesięciu skazanych na nie daje się znaleźć pracy. Różnie jest też potem z jej dyscypliną, mimo iż prawo dopuszcza możliwość skrócenia kary w przypadku sumiennego wykonywania pracy. Nawet w okręgu słupskim 28 proc. tych kar nie udaje się pomyślnie zakończyć i trzeba stosować karę zastępczą w postaci odsiadki. Lepsze rezultaty osiąga się we Wrocławiu, gdzie w samorządowym Centrum Integracji Społecznej koordynatorem programu „Praca dla lokalnej społeczności” jest Romuald Gebel. – W mojej ocenie co piąty skazany w różny sposób stara się unikać odpracowywania zasądzonych godzin, choć dla każdego staram się znaleźć pracę odpowiadającą jego kwalifikacjom. Informatyk pomógł pisać program komputerowy dla Centrum, księgowa została wysłana do jednej z fundacji, by uporządkowała tam rachunki. Prawnik przez tyle godzin, ile sąd nakazał, udzielał obywatelom bezpłatnych porad. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zapowiedział, że podejmie kroki, aby sędziowie w znacznie większym stopniu orzekali kary nieizolacyjne. Do więzień nie mają trafiać pijani rowerzyści (dziś siedzi ich ok. 4,5 tys.). Myśli się o poszerzeniu katalogu orzekanych kar. Warto tu skorzystać z podpowiedzi praktyków, kuratorów i samorządowców. Bo jak mówi Romuald Gebel, każdy skazany to osoba z innymi problemami i zapatrywaniami na wykonanie wyroku. Przekrój społeczny jest bardzo szeroki. I wyzwaniem dla wszystkich instytucji jest to, aby każdy sumiennie odbył karę. I aby nie była to kosztowna fikcja.
Postępowanie nakazowe ma charakter szczególny. Sąd w tym przypadku orzeka na posiedzeniu bez udziału stron w sprawach o takie wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany, grzywny albo kary ograniczenia wolności, względnie środka karnego. Orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie. Opis stanu faktycznego został obwiniony o to, że r. około godziny 1955 na wysokości miejscowości J. na drodze krajowej nr 15F, prowadził pojazd marki Opel nie posiadając przy sobie wymaganego dokumentu w postaci prawa jazdy, tj. o wykroczenie z art. 95 KW. Sąd Rejonowy w Inowrocławiu, wyrokiem nakazowym z r., II W 1408/20 uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu stanowiącego wykroczenie z art. 95 KW i za to na podstawie tego przepisu wymierzył obwinionemu karę grzywny w kwocie 50 złotych oraz zwolnił obwinionego z ponoszenia kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa. Od wyroku tego nie wniesiono sprzeciwu, wobec czego stał się on prawomocny. Z kasacją na podstawie art. 110 § 1 KPW skierowaną na korzyść ukaranego wystąpił Prokurator Generalny. Skarżący zarzucił rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, a mianowicie art. 5 § 1 pkt 2 KPW w zw. z art. 95 KW, w zw. z art. 2 § 1 KW. Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania wobec na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 KPW. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu, kasacji Prokuratora Generalnego wniesionej na korzyść ukaranego, uchylił zaskarżony wyrok nakazowy i uniewinnił od przypisanego mu czynu. Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postepowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź Uzasadnienie SN Zdaniem Sądu Najwyższego kasacja – w zakresie wskazanego w niej rażącego naruszenia prawa – okazała się zasadna w stopniu oczywistym, co stworzyło możliwość jej uwzględnienia w całości na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 5 KPK w zw. z art. 112 KPW). Na dopuszczalność orzekania w tym trybie nie miało wpływu nieuwzględnienie, z przyczyn dalej omówionych, wniosku nadzwyczajnego środka zaskarżenia, przez wydanie orzeczenia dalej idącego, tj. uniewinniającego ukaranego, odpowiadającego jednak kierunkowi kasacji, granicom zaskarżenia i podniesionym zarzutom (art. 536 KPK w zw. z art. 112 KPW). Stanowisko, zgodnie z którym dla uznania kasacji za „oczywiście zasadną” nie ma znaczenia tzw. wniosek końcowy, albowiem sąd kasacyjny nie jest nim związany, ma w orzecznictwie Sadu Najwyższego charakter utrwalony (zob. J. Matras [w:] Kodeks postępowania karnego. Komentarz, wyd. II, red. K. Dudka, Warszawa 2020, teza 9 do art. 535 i powołane tam wyroki Sądu Najwyższego). Przechodząc do rozważań merytorycznych przypomnieć należało, że ustawą z r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw ( poz. 1517), w art. 1 pkt 2 lit. a tiret pierwsze znowelizowano art. 38 ust. 1 pkt 1 PrDrogU w ten sposób, że kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem inny niż wydane w kraju prawo jazdy, ale tylko, jeżeli kierujący nie posiada prawa jazdy wydanego w kraju. Powyższe oznacza, że posiadanie – w trakcie prowadzenia pojazdu na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu – wydanego w kraju prawa jazdy przestało być wymagane nie tylko w płaszczyźnie administracyjno-prawnej, ale również w znaczeniu wynikającym z art. 95 Doszło więc do zawężenia strony przedmiotowej tego wykroczenia nawet jeżeli sama redakcja przepisu nie zmieniła się. Przez obowiązywanie innej ustawy w czasie orzekania należy rozumieć nie tylko całkiem nową ustawę w odniesieniu do karalności danych zachowań, a więc nowy kodeks wykroczeń, czy nową ustawę szczególną obejmującą także wykroczenia w odniesieniu do sfery, jaką ona normuje, ale także zmianę w tej samej nadal ustawie, w tym w tzw. słowniczku, czy przepisy penalizujące dane zachowanie (np. modyfikacja znamion takiego wykroczenia lub zagrożenia czy wręcz skreślenie go, a więc depenalizacja), albo zmiany w części „niekarnej” ustawy szczególnej obowiązków, których naruszenie penalizuje następnie jej przepis kamy, co oddziałuje na zakres karalności określonych zachowań (zob. T. Grzegorczyk [w:] W. Jankowski, M. Zbrojewska, T. Grzegorczyk, Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2013, teza 1 do art. 2). W przypadku przepisów o charakterze blankietowym, a taki charakter ma również art. 95 KW, ze zmianą ustawy mamy do czynienia także wówczas, gdy co prawda sam przepis przewidujący sankcję nie ulega zmianie, ale zmieniają się przepisy „wypełniające” ów blankiet. Pod pojęciem „ustawa” w rozumieniu przepisów wysławiających zasady intertemporalne (in concreto art. 2 § 1 KW) należy rozumieć nie konkretny akt prawny, ale cały obowiązujący w danym czasie porządek prawny” (zob. R. Dębski, Pozaustawowe znamiona przestępstwa, Łódź 1995 r., s. 30). Prowadzi to do wniosku, że r. zarzucany obwinionemu czyn, zgodnie z art. 2 § 1 KW, przestał być wykroczeniem z art. 95 KW w zw. z art. 38 ust. 1 pkt 1 PrDrogU, co zostało przeoczone przez Sąd Rejonowy, który orzekając r. rażąco naruszył te przepisy, nie stosując ustawy nowej, w sytuacji, gdy ustawa obowiązująca poprzednio nie była względniejsza dla sprawcy. Zastosowanie ustawy nowej prowadzi do oczywistego, odpowiadającego materiałowi dowodowemu wniosku, że zachowanie ukaranego nie zawiera znamion wykroczenia w rozumieniu art. 5 § 1 pkt 2 KPW. Przepisy art. 62 § 2 i 3 KPW zostały zamieszczone w rozdziale 11 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia zatytułowanym „Wszczęcie postępowania. Orzekanie przed rozprawą”. Dookreślają one sposób procedowania i wykonania przez sąd dyspozycji art. 5 § 1 KPW, w razie ujawnienia się okoliczności wyłączających postępowanie po wszczęciu procesu, tzn. postępowania sądowego. Wówczas sąd umarza postępowanie postanowieniem, ale gdyby przesłanki te ujawniły się już po wszczęciu przewodu sądowego – czyni to wyrokiem (art. 62 § 2 zdanie pierwsze KPW). W razie gdyby dopiero po wszczęciu przewodu sądowego ustalono, że czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających jego popełnienie lub że czyn nie zawiera w ogóle znamion wykroczenia bądź że ustawa stanowi, iż sprawca czynu nie popełnia wykroczenia (art. 5 § 1 pkt 1 i 2 KPW), sąd zamiast wyroku o umorzeniu wydaje wyrok uniewinniający (art. 62 § 3 KPW), chyba że niepopełnienie wykroczenia przez sprawcę wiąże się z jego niepoczytalnością w chwili czynu, kiedy to postępowanie należy również umorzyć, tyle że wyrokiem (art. 11 § 1 KW i art. 62 § 3 in fine KPW). Postępowanie nakazowe ma charakter szczególny. Sąd w tym przypadku orzeka na posiedzeniu bez udziału stron w sprawach o takie wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany, grzywny albo kary ograniczenia wolności, względnie środka karnego. Orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie (art. 93 § 1-3 KPW). Skoro przedmiotem nadzwyczajnego środka zaskarżenia jest prawomocny wyrok nakazowy, stwierdzający winę obwinionego, zaś Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu zawartych w kasacji zarzutów, dokonał odmiennej oceny prawnej stwierdzającej oczywistą niesłuszność tak poczynionego ustalenia, wobec niespełnienia ustawowych znamion wykroczenia, to jego powinnością jest wydanie wyroku kasatoryjnego i orzeczenia następczego o uniewinnieniu obwinionego, nie zaś – umorzeniu postępowania o to wykroczenie. Takie postąpienie jest pochodną fundamentalnych zasad prawa karnego i odpowiadających im zasad prawa wykroczeń, wynikających z art. 42 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 KW oraz powiązanych, relewantnych uregulowań procesowych (art. 62 § 3 KPW, art. 438 pkt 1 KPK w zw. z art. 111 KPW, art. 456 KPK w zw. z art. 109 § 2 KPW, art. 537 § 2 KPK w zw. z art. 112 KPW). Uniewinnienie zawsze jest w powszechnym odczuciu najbardziej wyrazistą, a równocześnie dla obwinionego najbardziej satysfakcjonującą formą stwierdzenia bezpodstawności przypisania mu odpowiedzialności, której nie powinien ponieść. Uwagę tę należy odnieść także do nietrafności skazania za popełnienie wykroczenia, a więc czynu cechującego się z samego założenia niewielkim stopniem społecznej szkodliwości. Istotą postępowania nakazowego, kluczową w aspekcie jego chronologii i ustawowego uporządkowania procedury, jest przejście od momentu skierowania sprawy przez prezesa sądu na posiedzenie w przedmiocie rozważenia możliwości wydania wyroku nakazowego (art. 60 § 1 pkt 7 KPW), przez etap posiedzenia w trybie art. 93 § 1 KPW, bezpośrednio do fazy wyrokowania (art. 82 KPW), oczywiście z tym zastrzeżeniem, że przebiega ono bez udziału stron, a więc także bez wysłuchania ich stanowisk. Mimo zatem nieprzeprowadzenia przewodu sądowego, oczywistym jest, że z chwilą wydania wyroku nakazowego postępowanie w sprawie o wykroczenie znajduje się w tym punkcie czasowym na znacznie większym stopniu zaawansowania, aniżeli moment „wszczęcia przewodu sądowego” wyznaczający normatywną granicę temporalną, od której sąd obligowany jest do wydania wyroku uniewinniającego w razie ziszczenia się warunków z art. 5 § 1 pkt 1 i 2 KPW (w stosunku do sprawcy poczytalnego). Wszystkie aktualności po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź Artykuł pochodzi z Systemu Legalis. Bądź na bieżąco, polub nas na Facebooku →
Wyrok nakazowy prac społecznych. Pytanie z dnia 10 sierpnia 2021 Czy jeżeli w wyroku nakazowym grożą mi pracę społeczne (32h w miesiącu za pobicie). Czy na rozprawie mogę spodziewać się większego wyrok góry dziękuję Jeśli dany przepis przewiduje karę pozbawienia wolności, to bo wniesieniu sprzeciwu od wyroku zaocznego Sąd bada sprawę na nowo. Sąd po rozważeniu wszystkich okoliczności może, ale nie musi wymierzyć karę pobawienia wolności - o ile przepis takową przewiduje. Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Dzień dobry, czy złożyła Pani sprzeciw od wyroku nakazowego? Pozdrawiam, adwokat Alicja Kociemba. Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Chcę dodać odpowiedź Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś. Nie znalazłeś wyżej odpowiedzi na swój problem?